środa, 9 czerwca 2010
Gdybym...
Gdybym była piaskiem, wiatr by mnie rozwiewał. Mogłabym wędrować wszędzie tam, gdzie jego podmuchy zdecydują się mnie ponieść. Poddałabym się im bez sprzeciwu, osiadałabym na ludzkich ramionach, chowałabym się między ich palcami, w kieszeniach ich sukienek, spodni i marynarek, nie ingerując w ich intymność. Deszcz by we mnie wsiąkał z rozkoszą, czyniąc mnie bardziej migotliwą. A gdybym się rozproszyła, nie czułabym tęsknoty. Dobrze by było być piaskiem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz